Na Wysoką, najwyższy szczyt Pienin
Na szczycie Wysoka w Pieninach próbowaliśmy stanąć kilka lat temu, ale wtedy w obawie przed burzą, musieliśmy zrezygnować z podejścia. Tym razem pogoda dopisała i stanęliśmy na Wysokich Skałkach, czyli najwyższym szczycie Pienin.
Wysoka budzi zainteresowanie turystów z błahego powodu. Wędrówka na wierzchołek góry od wejścia do Wąwozu Homole nie zajmie zbyt długiego czasu, a samo podejście nie jest wymagające. Jak to w górach bywa, znajdą się miejsca, gdzie nasze tętno podskoczy ponad normę, za to na samym szczycie czekać będą piękne widoki na Tatry, Pieniny na czele z Trzema Koronami, Beskidy i jej królową Babią Górą, a także na góry po stronie słowackiej.
Do Jaworek i Wąwozu Homole dostaliśmy się busem z centrum Szczawnicy, gdzie zakończyliśmy swoją wędrówkę. Całość drogi zajęła nam około siedmiu godzin, przy czym ostatni etap pokonaliśmy kolejką z Palenicy. Schody i barierki pomagają we wspinaczce na Wysokie Skałki. W sezonie letnim jest trochę tłoczno, ale tylko do skrzyżowania Pod Wysoką. To właśnie z tego punktu w drodze powrotnej odbijamy w kierunku Szafranówki. Po drodze czekać będą na nas piękne widoki z Dubraszki, a poniżej góry, schronisko i np. szarlotka. Pora ruszyć dalej. Przechodzimy pod Wysokim Wierchem, jeszcze kilka podejść i zejść, by wreszcie dotrzeć do Szafranówki. Stamtąd to już tylko rzut beretem do Palenicy, skąd można zjechać kolejką w dół do samej Szczawnicy.
Na koniec wypada dodać, że jest to jeden z łatwiejszych i piękniejszych szlaków, które było nam przewędrować. Otwarte tereny na grzbiecie Pienin pozwalają na obserwację górskich panoram. Latem jednak konieczne jest nakrycie głowy i odpowiednia ilość wody. Gorąco polecamy.








































Komentarze
Prześlij komentarz