Londyn w kilka godzin, czyli fotograficzne ABC

 


Jeżeli ktoś zadałby mi pytanie, jak fotografować w Londynie, odpowiedziałbym krótko - szybko. Londyn w kilka godzin to klasyk, który zalicza dziewięćdziesiąt procent turystów, zwiedzających stolicę Wielkiej Brytanii.


Londyn to obszerne miasto, jednak najważniejsze atrakcje architektoniczne zdają się znajdować blisko siebie. W lipcową, upalną sobotę próżno szukać codziennego życia londyńskiego, a wśród natłoku turystów, z aparatem można poczuć się jak ryba w wodzie. Swobodnej fotografii pomaga sprzęt, który nie rzuca się w oczy oraz jest lekki, a za takiego uważam system m4/3. Olympus E-M1 mk III plus 8-25 mm czasem wspomagany przez 60 mm dało mi pole widzenia od szerokiego kadru, poprzez fotograficzne standardy, aż po krótkie tele, kiedy to zdjęcia potrzebowały świeżego spojrzenia i skrócenia planów. Co ważne w fotografii ulicznej, czy podróżniczej unikam statywów, manualnych ustawień aparatu. Myślę, że preselekcja przesłony z korekcją ekspozycji to złoty środek na szybką i udaną fotografię. Zamiast filtrów szarych, mój sprzęt oferuje cyfrową symulację filtra, co wykorzystałem na jednym ujęciu, gdzie za statyw posłużył mi mur. 

Co zatem fotografować i od czego zacząć? Planując wycieczkę po Londynie, musieliśmy uwzględnić jeszcze podróż koleją, a to "ucięło" nam kilka godzin. Najważniejsze miejsca w mieście udało się mimo wszystko sprawnie ogarnąć. Wycieczkę zaczęliśmy od Pałacu Buckingham, gdzie z dworca dotarliśmy, przemierzając Hyde Park. Na naszej liście znalazły się również Big Ben oraz London Eye. Trafalgar Square to kolejne miejsce warte odwiedzenia. Oprócz lwów, skierowanych w cztery strony świata, znajdują się tam między innymi fontanny, kolumna Nelsona, czy też National Gallery. Stamtąd już niedaleko do Chinatown, gdzie grzechem by było nie spróbować prawdziwej chińskiej kuchni.

Kolejnym etapem naszej wycieczki była podróż londyńskim metrem w kierunku  Tower Bridge. Po drodze do zabytkowego mostu mijamy jeszcze mury Tower of London, które świetnie eksponują się na tle nowoczesnych wieżowców dzielnicy City of London. Przemarsz przez zabytkowy most i szybka kawa. Następnie, idąc w kierunku szklanej wieży The Shard, dotarliśmy do metra, a stamtąd wprost pod dworzec kolejowy, gdzie skończyliśmy wycieczkę. 






















































































Komentarze

Popularne posty z tego bloga