Mewia Łacha, czyli rowerem w kierunku ujścia Wisły

 

Spokój, cisza, złociste plaże, natura... takie oto jest wybrzeże Zatoki Gdańskiej jesienią. My zwiedziliśmy odcinek z Kątów Rybackich, aż do miejsca, gdzie królowa polskich rzek wpada do Bałtyku.

Od rzeki Wisły w kierunku granicy Polski w Piaskach biegnie część trasy rowerowej R10. W drugim etapie naszej wycieczki rowerowej skorzystaliśmy w części  z wyznaczonej drogi, podróżując z Kątów Rybackich do ujścia Wisły i z powrotem. Wszystko po to, by odwiedzić plaże w miejscowościach takich jak: Sztutowo, Stegna Gdańska oraz Jantar. Punkt docelowy? Plaża Mikoszewo, gdzie oprócz pięknych panoram, czekały już zwierzęta rezerwatu Mewia Łacha. To rzecz jasna mewy, łabędzie, kormorany, czaple itp. Udało nam się również dostrzec kilka fok, ale to już na styku Wisły z Bałtykiem. Kilkadziesiąt kilometrów w sam raz wystarczyło, by wypełnić ciepły, jesienny dzień nad Bałtykiem. Gorąco polecamy każdemu, kto kocha rower i przyrodę.


































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gdańsk - śladami historii