Mierzeja Wiślana na rowerze - Granica


Rowerowe wycieczki cieszą nas za każdym razem i gdy tylko nadarza się okazja, bez chwili namysłu, ruszamy w drogę. Tym razem odwiedziliśmy Mierzeję Wiślaną.

Nie ma to, jak polskie morze jesienią przy dobrej pogodzie. Piękne zachody słońca, majestatyczny wschód księżyca nad linią brzegową, no i przede wszystkim zdecydowanie mniej turystów. Zatoka Gdańska to oczywiście nie tylko plaże, to przede wszystkim świetna zabawa podczas jazdy na dwóch kołach. Trasę rowerową R10 na wschód od ujścia Wisły podzieliliśmy na dwa etapy. Z Kątów Rybackich ruszyliśmy w kierunku granicy Polski i Unii Europejskiej do malutkiej osady - Piaski. Tam i z powrotem to około 60 km, ale zbaczając nieco z trasy, pokonaliśmy ich około 77. Jako podstawowe punkty wytyczyliśmy sobie Przekop Mierzei Wiślanej, Krynicę Morską, Górę Pirata z wieżą widokową, no i oczywiście plażę na granicy w Piaskach. Kilka godzin w nogach po malowniczej, mało wymagającej trasie to doskonała propozycja na spędzenie wolnego czasu jesienią.










































 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Gdańsk - śladami historii